Święta za nami i mogę już pokazać jeden z uszytych przeze mnie prezentów. Są to dwie poduszki uszyte z tkanin ze świątecznymi motywami i blokami tworzącymi płatki śniegu.
Pikowanie z wolnej ręki i z wysoką stopką przy linijce.
Zaglądajcie, piszcie, zawsze sprawiacie tym radość. Przykro mi tylko, że nie mogę odpowiadać na Wasze komentarze bo blogger nie pozwala umieścić mi wpisu :( - nie wiem co się zmieniło?????
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 grudnia 2019
czwartek, 9 stycznia 2014
Oktagony
Witam w Nowym Roku i wszystkim tu zaglądającym życzę radości i powodów do uśmiechu przez cały rok niezależnie od pogody :)
Ostatnio ciągle walczę z uciekającym czasem i ciągle tą walkę przegrywam, dlatego drugi komplet narzuty i dwóch poduszek wysłanych do Alicji przed świętami dopiero dzisiaj pokazuję.
Narzuta ma wymiary 200 x 220 i uszyłam ją z ponad 2000 kawałków. Oktagony, a niektórzy dopatrywali się w nich parasolek, sama Alicja diamentów :) łączone były deltoidami.
Brzeg ramy zgodnie z życzeniem Alicji jest wykończony łukami.
Całość pikowałam w promieniste gałązki a łączące gwiazdki powstałe z oktagonów w liście paproci.
Poduszki żeby były widoczne na tle narzuty mają zachowany wzór ale kolorystycznie są spokojniejsze, dzięki temu lepiej je widać :)
A wyszło tak :
i nie zamierzony efekt witrażu :)
fragmenty
tył
poduszki
a tak powstawał na patchworkowym thinkpadzie :)
Ostatnio ciągle walczę z uciekającym czasem i ciągle tą walkę przegrywam, dlatego drugi komplet narzuty i dwóch poduszek wysłanych do Alicji przed świętami dopiero dzisiaj pokazuję.
Narzuta ma wymiary 200 x 220 i uszyłam ją z ponad 2000 kawałków. Oktagony, a niektórzy dopatrywali się w nich parasolek, sama Alicja diamentów :) łączone były deltoidami.
Brzeg ramy zgodnie z życzeniem Alicji jest wykończony łukami.
Całość pikowałam w promieniste gałązki a łączące gwiazdki powstałe z oktagonów w liście paproci.
Poduszki żeby były widoczne na tle narzuty mają zachowany wzór ale kolorystycznie są spokojniejsze, dzięki temu lepiej je widać :)
A wyszło tak :
i nie zamierzony efekt witrażu :)
fragmenty
tył
poduszki
a tak powstawał na patchworkowym thinkpadzie :)
środa, 11 lipca 2012
Dziewczęca kanapa
Cieszę się ogromnie !!! - jutro lecę do Krakowa na wystawę patchworków. Nacieszę oczy pracami wielu znanych i nieznanych mi quilterek. Będę mogła poznać nowe techniki, sposoby łączenia kolorów i wzorów stosowanych tkanin, zobaczyć z bliska pikowania. Niektóre prace są już mi znane z internetu, ale internet a zobaczenie w realu to dwie zupełnie różne sprawy. Po powrocie opiszę wrażenia i pokażę zdjęcia prac które mogłam obejrzeć:)
Po zamówionej i zrealizowanej " Kawalkadzie słoni" pomyślałam o pokoju w którym czasami pomieszkują moje wnuczki. Stwierdziłam, że nadszedł czas na zmianę pokrowców na poduchy będące oparciami kanapy i narzutę ją przykrywającą. Ponieważ są to dziewczynki poduchy i narzuta zakwitła wielkimi kwiatami:)
Kwiaty pikowane są po konturach jedynie środki dostały "ślimaczki". Różowe i limonkowe kwadraty pikowałam lotem trzmiela.![]() |
Serdecznie witam nowych obserwatorów:) fajnie że jesteście, dziękuję za komentarze:) i za wizyty:)
a ponieważ jest to okres wakacyjny - wszystkim życzę miłych, ciepłych i pełnych wrażeń wakacji i wspaniałego odpoczynku
niedziela, 15 kwietnia 2012
Mały kosmos
Uszyłam mały kosmos :) tak nazwałam poduszkę niespodziankę , którą uszyłam dla bardzo miłej osoby. Ponieważ już ją dostała, pozwalam sobie pokazać ją tutaj i proszę powiedzcie co naprawdę o niej myślicie. Wiem, że są niedoróbki, te malutkie kółeczka szyło się paskudnie:(
Poduszka ma wymiary 38 x 38cm, więc większe kwadraciki są 10 x 10cm a malutkie 5 x 5 cm
A w ogóle stwierdziłam że stara prawda : im bardziej Ci zależy tym... jest prawdziwa, przynajmniej w moim przypadku.
Miały być wzory geometryczne, kolory: czerwony, turkusowy, granatowy, szary, brązowy, zielony, fioletowy.

A poza tym kiedyś brałam udział w candy, w którym można było wygrać różne zawieszki - nie wygrałam, szczęście dopisało innej osobie ale dzięki niemu, dowiedziałam się gdzie można takie cacuszka kupić, więc kupiłam:) Jeszcze nie mają przeznaczenia , na razie tylko cieszą oko ale np. takie czajniczki mogą być ślicznym elementem podkładki:) prawda?

Wszystkim dziękuję za wizyty, za komentarze, za czas tu spędzany, za życzenia, za to że dzielicie ze mną podobne pasje:)
Poduszka ma wymiary 38 x 38cm, więc większe kwadraciki są 10 x 10cm a malutkie 5 x 5 cm
A w ogóle stwierdziłam że stara prawda : im bardziej Ci zależy tym... jest prawdziwa, przynajmniej w moim przypadku.
Miały być wzory geometryczne, kolory: czerwony, turkusowy, granatowy, szary, brązowy, zielony, fioletowy.
A poza tym kiedyś brałam udział w candy, w którym można było wygrać różne zawieszki - nie wygrałam, szczęście dopisało innej osobie ale dzięki niemu, dowiedziałam się gdzie można takie cacuszka kupić, więc kupiłam:) Jeszcze nie mają przeznaczenia , na razie tylko cieszą oko ale np. takie czajniczki mogą być ślicznym elementem podkładki:) prawda?
Wszystkim dziękuję za wizyty, za komentarze, za czas tu spędzany, za życzenia, za to że dzielicie ze mną podobne pasje:)
środa, 21 września 2011
Małe coś niecoś do kuchni
Bawiłam się w tapicera i zmieniłam pokrycie narożnika w kuchni na jasno kremowe.
Wygląda jasno i pięknie: tak patrz na mnie i nie siadaj:) Długo tak wyglądać nie będzie, bo to bardzo niepraktyczny kolor a zdejmować nie da rady :(
A do kompletu uszyłam poduchę i obrus - matę na stół. Tonacja kremowa, z dodatkiem kłosów zbóż, kwiatów dzikiej róży i dla ożywienia kolor rdzawy.
Długo szukałam pomysłu na liście, może aplikacja, może gotowe panele aż w końcu zmodernizowałam gwiazdę:).
6 pojedynczych elementów gwiazdy tworzy blaszkę liściową z rdzawym unerwieniem. Ciężko się to szyło, bo w jednym miejscu schodziło się wiele warstw tkaniny : ogonek, 5 rdzawych nerwów i 6 fragmentów blaszki liściowej. Dlatego zrezygnowałam z czterech narożników maty i zrobiłam tylko dwa - jestem pracoholik ale nie aż taki :)
Pas dookoła przepikowałam w listki.
Powstało takie małe coś.




Wygląda jasno i pięknie: tak patrz na mnie i nie siadaj:) Długo tak wyglądać nie będzie, bo to bardzo niepraktyczny kolor a zdejmować nie da rady :(
A do kompletu uszyłam poduchę i obrus - matę na stół. Tonacja kremowa, z dodatkiem kłosów zbóż, kwiatów dzikiej róży i dla ożywienia kolor rdzawy.
Długo szukałam pomysłu na liście, może aplikacja, może gotowe panele aż w końcu zmodernizowałam gwiazdę:).
6 pojedynczych elementów gwiazdy tworzy blaszkę liściową z rdzawym unerwieniem. Ciężko się to szyło, bo w jednym miejscu schodziło się wiele warstw tkaniny : ogonek, 5 rdzawych nerwów i 6 fragmentów blaszki liściowej. Dlatego zrezygnowałam z czterech narożników maty i zrobiłam tylko dwa - jestem pracoholik ale nie aż taki :)
Pas dookoła przepikowałam w listki.
Powstało takie małe coś.




środa, 6 kwietnia 2011
Kurczak
Odważyłam się i postanowiłam po raz pierwszy wziąć udział w jakimś wyzwaniu:) Myślę sobie, kiedyś trzeba zacząć, a nie chować się po kątach i czytać jak inne dziewczyny co rusz gdzieś, w czymś, biorą udział. Raz kozie śmierć. Przeczytałam informację, że sklep Robins patchwork, jest sponsorem tej edycji a wyzwanie rękoczynów dotyczy bardzo miłego tematu - wiosna i zbliżające się święta a wszystko na blogu Art - Piaskownicy . Nie pozostaje mi teraz nic innego, jak trzymać za siebie mocno, mocno kciuki:)
Tu link do strony Art. Piaskownicy
http://art-piaskownica.blogspot.com/2011/04/rekoczyny14-anity-wielkanocne.html
Uszyłam poduchę z pisankami w trawie i kurczakiem z dyndającymi nogami, wszytym na sznureczku w ramę poduszki.

Tu link do strony Art. Piaskownicy
http://art-piaskownica.blogspot.com/2011/04/rekoczyny14-anity-wielkanocne.html
Uszyłam poduchę z pisankami w trawie i kurczakiem z dyndającymi nogami, wszytym na sznureczku w ramę poduszki.
środa, 30 marca 2011
Ważka
Kiedyś miałam szczęście oglądać las bambusowy z bliska. Promienie słońca przedzierały się między pędami, listki ocierając się o siebie szeleściły, spadające wody pobliskiego wodospadu hałasowały i napełniały powietrze parą wodną. Było upalnie, parno i cudownie, i może to miejsce, a może same rośliny choć zapewne wszystko razem, zostawiło niezapomniane wrażenia. Kiedy więc w sklepie z tkaninami zobaczyłam bambusy - kupiłam bez zastanawiania się. Wykorzystując tę tkaninę do szycia poduchy starałam się tak porozdzielać niektóre pędy, jak wspomnienia podsuwały obrazy. I oto co powstało :) - po prostu bambusowa poducha :) Cały przód jest bogato pikowany.

Subskrybuj:
Posty (Atom)





