Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 kwietnia 2021

Stany skupienia

Przymusowe siedzenie w domu ma również jasną stronę - szyje się i szyje, i powstają coraz to nowe prace. Z nie pokazywanych prac (bo jeszcze nie można ich upubliczniać) powstały dwa  na konkursy: "Jak to ze lnem bywało", EQA - "Recykling" , "Patchwork przestrzenny - 3D" już pokazany,  a w ramach tzw. projektu walizkowego - "Pod płotem". Pokazywany był na  dwudniowej wystawie po czym z uwagi na Covid wystawa została zamknięta. Z wewnętrznej potrzeby powstały "Stany skupienia", "Nigeria" wykorzystująca afrykańskie batiki  czy top aktualnie w pikowaniu.

Dzisiaj " Stany skupienia"

Kontynuując szycie z batików, z nieregularnych pasków powstały w zasadzie trzy części na koniec połączone w całość. Każda uszyta została z innej gamy kolorów. Tym razem zależało mi na uwypukleniu części powstałej z jasnych pasków i zagłębieniu elementu uszytego z najciemniejszych tkanin. Zastosowałam dwie metody: tam gdzie jest ciemne zagłębienie jest pojedyncza warstwa wypełnienia i bardzo gęste pikowanie, tam gdzie jest fragment szyty z nieregularnych, jasnych pasków jest podwójna warstwa wypełnienia, lekkie naciąganie tkaniny i pikowanie po szwach. Osiągnęłam efekt na jakim mi zależało - maksymalne uwypuklenie jasnej części.

Nie przewidziałam jednak trudności na jaką natknęłam się na samym końcu - przy ustalaniu tej samej szerokości i wysokości poszczególnych " Stanów ". Szycie i pikowanie każdej części jest w innym układzie: pionowo, ukośnie i poziomo, a to pociąga za sobą inną  " kurczliwość"  w trakcie pikowania. Każdy top poszczególnych części musiał mieć inną szerokość i wysokość trudną do przewidzenia, żeby po pikowaniu części miały te same wymiary. 

Wymiary: 80 x 144 cm

Całość i poszczególne "Stany skupienia" (ciekły, stały i gazowy)


niebieski

zielony

żółty


a tak wygląda na ścianie :)



czwartek, 7 maja 2020

Pojagi

W poprzednim poście opisałam przygotowania poprzedzające szycie pojagi. 
Miałam już gotowe do wszycia panele batikowe. Przygotowałam i na blachę wykrochmaliłam firankę, z której miałam wycinać kwadraty i prostokąty.
Niby mogłam zabrać się za szycie, ale żeby mieć pewność że bloki będą w odpowiednich miejscach, przykleiłam je taśmą klejącą na szybie okna, na którym miało wisieć gotowe pojagi.  Zmieniałam, położenie i w końcu chyba było tak jak chciałam. Następnie przygotowałam odpowiednio duży 200 x 90 cm pakowy papier, który rozpięłam na stole w pracowni. Wyrysowałam na nim w skali 1:1 w wybranych już miejscach bloki batikowe. Następnie wykreśliłam siatkę kwadratów i prostokątów, w których znajdą się bloki wycięte z firanki. Rysując zwracałam uwagę na to, żeby mniej więcej "ciężar" bloków był równo rozłożony, żeby linie szycia w miarę możliwości nie biegły przez całą długość czy szerokość pojagi. Wymiar każdego bloku powiększony był o 3cm .  Najłatwiej było zszywać bloki które na szablonie były przesunięte względem siebie, trudniej, gdy stykały się lub nachodziły, wtedy linie szwów były niejako wymuszone. Szyło się nie najłatwiej, bo mimo usztywnienia, w miarę powiększania się pracy zaczynała ona żyć własnym życiem, więc są pewne niedociągnięcia, trudno :(
Powstała taka "firanka" - moje pierwsze pojagi :)
tak wygląda od strony pokoju


 a tak od strony ogrodu




a szycie po kolei wyglądało tak :
Najpierw przyklejałam bloki batikowe na szybie, żeby odpowiednio je rozmieścić. 


Potem przeniosłam je na papier, na którym wyrysowywałam siatkę z blokami. Umożliwiała mi ona obliczanie wielkość bloków, które musiałam wycinać z tkaniny.


Powstawały małe fragmenty, które zszywałam w większą całość.



Gotowe pojagi zawiesiłam na szelkach i drewnianym pręcie. dokładnie tak jak wiszą boczne firanki.


Tak wyglądała moja przygoda z koreańską sztuką pojagi :), która powstała w starożytnej  Korei ok. 2000 lat temu.

poniedziałek, 4 maja 2020

Batiki do pojagi

Od dawna chodziło za mną uszycie pojagi. W duużym pokoju mam trzy skrzydłowe okno na całą ścianę od podłogi do sufitu. Wymyśliłam sobie żeby uszyć pojagi na środkową część. Latem okna nie są niczym zasłonięte , gładkie firanki zsunięte są na boki i ogród wchodzi do domu, ale cośmnie korciło :) To było, jest, chyba idealne miejsce dla pojagi .
Moje pojagi żeby łączyło się z ogrodem miało być uszyte z możliwie przezroczystej tkaniny i mieć powszywane bloki z batiku z roślinno - motylowymi motywami. Taki był pomysł.
Najpierw więc batikowałam na cieniutkim, białym, bawełnianym batyście 9 różnych bloków do pojagi. Powstały motyle z wzorów zaczerpniętych z atlasu motyli, kwitnące hosty, które uwielbiam z powodu bogactwa kształtów, faktur i kolorów liści, gałązki winobluszczu i traw.








Bloki miały być wszyte w taką samą tkaninę z jakiej uszyte są boki firanki. Rozrysowałam sobie wszystko na papierze w naturalnej wielkości i zaczęłam ciąć pierwszy blok pojagi z firanki - koszmar.
Tkanina jakby żyła, chodziła w każdą stronę, nie dało się wyciąć prostego kwadratu czy prostokąta a wszystko musiało być równe żeby na oknie trzymało pion i poziom.
Pierwszy blok poszedł do śmieci.
Przygotowałam bardzo mocny krochmal i ją wykrochmaliłam na blachę, wyprasowałam i teraz mogłam wycinać - uff, była szansa, że będzie w miarę prosto.
Jak się ją szyło opowiem w następnym poście :)
Do usłyszenia jeśli będziecie ciekawi a mam nadzieję, że tak będzie :)

sobota, 15 lutego 2020

Okładka crazy

Po uszyciu kilku patchworków z batiku w dalszym ciągu mam do wykorzystania resztki. Ponieważ na półce stał ostatni biedny, nagi, zmarznięty skoroszyt, postanowiłam uszyć mu ubranko. Tym razem techniką crazy. Najpierw powstał przód, potem tył, a potem kawałkami obydwie części zostały  połączone w całość. Doszyłam z dwóch końców uszy (te części po wypikowaniu będą zagięte). Pikowałam różnymi wzorami wykorzystując możliwości mojej Berniny. Jeszcze trochę roboty i ubranko gotowe, mmm... jak mi cieplutko, teraz mogę dołączyć do reszty towarzystwa.
Tak wygląda efekt końcowy


a tak postępowały prace







sobota, 1 lutego 2020

Czekam na maszynę Leman :)

Przygotowuję miejsce dla nowego członka rodziny - maszyny z długim ramieniem Leman, którą używać będę do pikowania. Powstał więc pomysł uszycia wąskiego a dość długiego quiltu, który zawiśnie na ścianie w sąsiedztwie maszyny. Jakieś już chyba trzy lata temu dostałam wzory w pdf na bloki z których chciałam uszyć quilt. Źle wydrukowałam, uszyłam tylko trzy i każdy miał inny wymiar, poszły więc w kąt zapomnienia. Teraz wyciągnęłam je i wyrównując ramkami wielkość, uszyłam quilt. Bloki wypikowałam w różne wzory a ramkę dookoła bloków podzieliłam na 36 kwadratów. Każdy kwadrat wypikowałam innym wzorem tworząc "atlas" wzorów. Wisi na ścianie i czeka na maszynę do pikowania:)










sobota, 7 grudnia 2019

Uskok

Jakiś czas temu wylęgł mi się w głowie pomysł wykorzystania nagromadzonych resztek tkanin - pozostałości z szycia różnych quiltów. Resztki były różnej wielkości ale jak to u szmatocholiczki, żal było wyrzucić. 
Powstał wtedy pomysł uszycia pierwszego resztkowca z tkanin różnych kolekcji....., wyszedł fajnie tutaj: , więc idąc za ciosem uszyłam następny z resztek batików, może niezupełnie resztek ale powstał drugi resztkowiec ( o, jeszcze o nim nic nie napisałam - nadrobię :) ... Teraz skończyłam trzeci w tym samym wymiarze co drugi i również z batików przywiezionych z Indonezji. 
Nazwałam go - Uskok 


A jak go szyłam? 
Lewa strona szyta była z wąskich pasków batików ciasno naszywanych na dobrany kolorystycznie podkład. Na zdjęciu niżej widać przygotowany podkład. Powstał z pozszywanych kawałków bawełny dobranej kolorystycznie do paseczków naszywanych na wierzchniej stronie. Na pomarańczowym kolorze naszywane były paski w różnych odcieniach pomarańczowego koloru, na na żółtym  - żółte kolory itd. 



Paski mają otwarte brzegi, sterczą do góry tworząc fakturę wystającą ponad powierzchnię quiltu.
Prawa strona szyta była również z pasków różnej szerokości ale w inny sposób - naszywane były jeden za drugim tworząc płaską powierzchnię. 





Powstały dwie części pracy - prawa i lewa. Części te z uwagi na zastosowanie różnych technik szycia, różnią się fakturą oraz intensywnością kolorów, dzięki czemu powstał efekt 3D. Naszycie lewej strony na prawą umożliwiło jeszcze większe  spotęgowanie różnicy faktur.



Teraz przyszedł czas na pikowanie. Lewa strona pikowana była po niektórych szwach naszywanych pasków batiku a prawa w szwach łączących elementy.
Quilt ma wymiary: wys.120cm x szer. 80cm


Z pozostalych resztek pasków uszyłam ubranko na kolejny segregator w którym gromadzę różne materiały, szkice próbki dotyczące szytych przez mnie quiltów



Życzę Wam miłego weekendu :) 

piątek, 13 września 2019

Batik celup

Kolejne warsztaty batiku za nami. Tym razem barwienie odbywało się metodą zanurzeniową zwaną w Indonezji celup. Używałyśmy syntetycznego, oryginalnego, indonezyjskiego barwnika naphthol. Kilkukrotne barwienie w kolorach żółtym, pomarańczowym, czerwonym, niebieskim i czarnym pozwoliło wyczarować te prace :